Malarstwo
Miasto jest zwycięstwem człowieka nad naturą. Maluję je, żeby tworzyć je na nowo — niczym architekt, który zamiast planów używa światła i suchej pasteli.
Maluję pastelą suchą oraz sepią. To techniki, które można opanować kładąc rękę płasko na blacie — co w moim przypadku, przy mózgowym porażeniu dziecięcym, ogranicza ruchy mimowolne i pozwala na precyzję, której inne media mi odmawiają. Warsztat wynika z ciała. Ciało wyznacza metodę. Metoda staje się stylem.
Interesuję mnie miasto — jako forma, jako idea, jako dowód na to, że człowiek potrafi narzucić porządek naturze. Maluję architekturę nie jako dokumentację, lecz jako interpretację: to samo miejsce w różnym świetle, o różnych porach, w różnych stanach emocjonalnych. Każdy obraz jest próbą stworzenia miejsca na nowo — tak jak robi to architekt, tylko bez linijki i przepisów budowlanych.
-
Synagoga na Kazimierzu w Krakowie
2026 r. -
Portret żony
2026 r. -
Ulica Piłsudskiego w Krosnie
2025 r. -
Samotność
2009 r. -
Odwrócenie
2007 r. -
Samotność w mieście
2010 r. -
Kościół Kapucynów w Krosnie
2007 r. -
Cerkiew
2007 r. -
Pejzaż Rymanowa
2007 r. -
Zielony Zakątek
2007 r.